Stoję i palę przed czarną witryną nocy
(trzydzieści dwa)
i wiem o sobie już tylko tyle
(dwadzieścia trzy)
ile...
(dwadzieścia osiem)
na początku było słowo i dylemat
czy liczyć przerwy
w pisaniu
ktoś próbował rozbierać ten wiersz
mam nadzieję
że to mu się nie udało
bo to był wiersz
o tobie
sobota, 6 marca 2010
czwartek, 25 lutego 2010
jedliśmy czereśnie
siedzieliśmy wtedy na łące
i jedliśmy czereśnie
wiosna
i te klimaty
wiecie
ona myślała
że bezmyślnie
wypluwam przed siebie pestki
a ja
kawałeczek po kawałeczku
wypluwałem z siebie duszę
sobota, 20 lutego 2010
na
na łóżku szpitalnym
prawie zupełnie białym
prawie
bo przecież odprysła farba
to tu to ówdzie
ale wciąż w opiece
na biało ubranych pielęgniarek
i stukających drewniakami lekarzy
i Boga
i to się chwali
sobota, 13 lutego 2010
kochajcie poezję
kochajcie poezję
wróbelki
pożytek jest z niej
niewielki
tu łania z dżdżownicą
tam glista
idea w poezji jest
mglista
lecz kończąc tu będę
szczery
kochajcie do jasnej cholery!
wróbelki
pożytek jest z niej
niewielki
tu łania z dżdżownicą
tam glista
idea w poezji jest
mglista
lecz kończąc tu będę
szczery
kochajcie do jasnej cholery!
czwartek, 11 lutego 2010
a ona ciągle tam jest
tyle razy
wygrzebywałam zmarłym
ziemię z ust
a ona ciągle tam jest
Latem 2004 roku Karin Berger przeprowadziła wywiad z malarką Ceiją Stojką, z którą łączyła ją 20-letnia przyjaźń. Austriaczka romskiego pochodzenia, więźniarka Auschwitz i Ravensbrück, opowiedziała o swoim pobycie w Bergen-Belsen. Przedstawiła wstrząsający obraz obozu, w którym więźniowie przebywali w strasznych warunkach: spali pod gołym niebem między ciałami zmarłych, a za pożywienie służyły im gleba albo ubranie. W nazistowskim obozie zagłady Ceija była więziona wraz z 39-letnią matką i wieloma innymi rodakami. (podaję za tvp.pl)
To tylko jedno zdanie z tego filmu. Nie trzeba być poetą, by mówić poezją...
Zwłaszcza
wygrzebywałam zmarłym
ziemię z ust
a ona ciągle tam jest
Latem 2004 roku Karin Berger przeprowadziła wywiad z malarką Ceiją Stojką, z którą łączyła ją 20-letnia przyjaźń. Austriaczka romskiego pochodzenia, więźniarka Auschwitz i Ravensbrück, opowiedziała o swoim pobycie w Bergen-Belsen. Przedstawiła wstrząsający obraz obozu, w którym więźniowie przebywali w strasznych warunkach: spali pod gołym niebem między ciałami zmarłych, a za pożywienie służyły im gleba albo ubranie. W nazistowskim obozie zagłady Ceija była więziona wraz z 39-letnią matką i wieloma innymi rodakami. (podaję za tvp.pl)
To tylko jedno zdanie z tego filmu. Nie trzeba być poetą, by mówić poezją...
Zwłaszcza
poniedziałek, 8 lutego 2010
niedziela, 7 lutego 2010
ten ruch ramieniem
w okolicach 20-tej sekundy
artysta prawie niezauważalnie porusza ramieniem
dawno nie czułem się tak poruszony
Subskrybuj:
Posty (Atom)

