czwartek, 1 lipca 2010

pewnego dnia

pewnego dnia obudziłem się
z takim uczuciem

jakby ktoś we mnie w środku
zgasił światło

po przebudzeniu próbowałem
je zapalić

ale nie mogłem dosięgnąć przełącznika
bo był w środku


sobota, 22 maja 2010

czasami

czasami
wydaje mi się
że jesteśmy
jesteśmy jedynie

jesteśmy
no właśnie
czymś tak bardzo ważnym

no właśnie
jesteśmy

no

środa, 21 kwietnia 2010

elegia (chyba)

mógłbyś być
wszechmocny

ponad
tym wszystkim

ponad małością
i wielkością

(ponad miłością
i wiernością)

ale nie musisz
się tak wysilać

wystarczy że będziesz
ziarnkiem piasku

gdzie
gdzie?

a gdziekolwiek
do kurwy nędzy



piątek, 9 kwietnia 2010

wchodzimy

wchodzimy do nieśmiertelności
jak w dziuplę

wchodzimy
jak w naszą własną dziuplę

w końcu

wykuliśmy ją sobie
naszymi dobrymi uczynkami

wchodzimy w tę naszą dziuplę

pewnie i
wsłuchalibyśmy się
jak korona łagodnie szumi

gdyby nam wystarczyło
cierpliwości



czwartek, 8 kwietnia 2010

na marginesie niebytu

to my jesteśmy
na marginesie niebytu

nawet uwzględniając tylko tych
co umarli przed nami
i umrą jeszcze po nas

że nie wspomnę nawet o całej reszcie materii
nigdy nieożywionej

aż śmiesznie poważnie
o tym pisać

jak te ziarenka soli
w rosnącym jak na drożdżach
cieście wszechświata



sobota, 3 kwietnia 2010

szczęście

co to za szczęście

ot tak po prostu umrzeć

żadnych raków
zawałów
i gruźlic

rurek
strzykawek
i dobrych słów

ot tak po prostu

the runaway bunny



piątek, 2 kwietnia 2010

mam

mam

pewne wątpliwości

czy narodziny
to zmartwychwstanie?
czy stworzenie?
czy początek umierania?

czy może
ot tak po prostu
przyroda nie miała co zrobić z nadmiarem
dna



 
prawa wszelakie sobie zastrzegam...