sobota, 27 czerwca 2009

bezsenność

bezsenność
Homer
żagle są napięte

można czasem zazdrościć tym największym
że im się pochylają
nad najlichszym nawet zdaniem
tylko dlatego że ich

czarna jest noc
duszny barak
tłuste wszy

ale
nigdy nie wiadomo
które zdanie jest tym
co ciebie poruszy

miłość wszystko porusza
Homera
i morze


Osip Mandelsztam. 44 wiersze i kilka fragmentów.
Poezja z tych, co zostawia po sobie:
przynajmniej 44 fragmenty i kilka wierszy.
W przekładzie i z komentarzami Jarosława Marka Rymkiewicza.
Z każdym kolejnym odczytaniem coraz bardziej olśniewająca poezja.
Którą polecam!



piątek, 19 czerwca 2009

wystarczy

wystarczy spojrzeć
z innego punktu widzenia
i świat
wygląda zupełnie inaczej

no ale nie czarujmy się
my wyglądamy tak samo



niedziela, 7 czerwca 2009

do czego to doszło

niby finał
rolanda garrosa
a grają bez krawatów
w krótkich spodenkach

a piłki podają jakieś młode chłopaczki



sobota, 16 maja 2009

niewiele

niewiele mogę sobie wyobrazić
wspanialszych rzeczy
niż Plácido Domingo
José Carreras
Luciano Pavarotti

robiący chórki



wtorek, 5 maja 2009

dla Ciebie

wszystko jest równie ważne
wirująca wciąż galaktyka
jak muszla ślimaka

przejść drogę
jak drogę mleczną
tak samo ogromną

tyle samo potrzeba czasu
by stworzyć planetę
przyglądające się jej księżyce
otulające ją pierścienie

i na niej ziarnko piasku


środa, 8 kwietnia 2009

pająk i jego cień

schodzą się i rozchodzą
rozstają i znów spotykają

aż zasypiają cichutko
przytuleni w kąciku szyby

to fakt autentyczny - pająk zamieszkał w moim samochodzie
i teraz nie mam serca go zabić :-)
co robić, co robić? polubić pająki?
chyba niemożliwe...


piątek, 3 kwietnia 2009

emily dickinson, 182

Gdybym miała już nie żyć,
Gdy przylecą Rudziki,
Temu z Czerwoną Muchą
Dajcie okruch Pamięci.

Jeśli nie podziękuję -
Zbyt twardy stanie się sen.
Próbę mą zobaczycie
Z Granitem zamiast mych ust.


W wierszu występuje ptak o angielskiej nazwie "robin". Stanisław Barańczak użył w swoim przekładzie "drozda", Kazimiera Iłłakowiczówna natomiast "gila". Ja postanowiłem użyć "rudzika", ptaka pewnie najmniej zadomowionego w kulturze, ale chyba ornitologicznie najbliższego oryginałowi. Miejsce akcji i kierunek lotu może się zmieniać o dziesiątki kilometrów w zależności od tego, który ptak zostanie w wierszu użyty. Okazuje się, że nawet nazwy gatunkowe nie są tak jednoznaczne. Postuluję o używanie nazw łacińskich ;-)


 
prawa wszelakie sobie zastrzegam...