Stoję i palę przed czarną witryną nocy
(trzydzieści dwa)
i wiem o sobie już tylko tyle
(dwadzieścia trzy)
ile...
(dwadzieścia osiem)
na początku było słowo i dylemat
czy liczyć przerwy
w pisaniu
ktoś próbował rozbierać ten wiersz
mam nadzieję
że to mu się nie udało
bo to był wiersz
o tobie
sobota, 6 marca 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)